O tym, dlaczego portal www.nasza-klasa.pl magnetyzuje dużych i małych Polaków rozmawiamy z Krzysztofem Koroną, psychologiem.
Coraz więcej Polaków zaczyna dzień od sprawdzenia, co o nich piszą w Internecie, kto dodał ich do grona swoich znajomych, kto się do nich odezwał po latach.
(D. Łukasik)
*Czy ma Pan swój profil na www.nasza-klasa.pl?
- Miałem przez 24 godziny, po to by sprawdzić kto wpisze się do grona moich "znajomych”. Kiedy do kolegów i koleżanek z "mojej klasy” zaczęli dołączać się skazani za przestępstwa pedofile, gwałciciele, sprawcy pobić i inni "koledzy” z procesów sądowych, na których występowałem jako biegły sądowy, a także kilku leczących się u mnie schizofreników, dewiantów seksualnych, uznałem, że eksperyment z naszą-klasą należy zakończyć.
* To był planowany eksperyment, czy raczej nie chce się Pan przyznać, że wszedł Pan do naszej-klasy tak jak większość z nas .. ze zwykłej ciekawości?
- Od ponad 20 lat prowadzę poradnię korespondencyjną, która ostatnio działa wyłącznie w formie poradnictwa internetowego. Do mojego wirtualnego Gabinetu Psychonet.pl zaglądają różni pacjenci, także ci, którzy przestali sobie radzić z problemami w naszej-klasie. Współczesny Internet to niestety także miejsce spotkań przestępców, dewiantów seksualnych i osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Ci ludzie także byli kiedyś w jakiejś szkole, mieli jakąś klasę i… jakichś przyjaciół.
Myślenie, że z naszej-klasy pochodzą tylko i wyłącznie sami mądrzy i sławni ludzie, których aureola sławy może pomóc nam w podbudowaniu własnego wizerunku w rodzinie i w pracy, jest oczywiście błędne. Tak samo jak błędnym jest przekonanie, że z naszego życiowego sukcesu nie zechcą skorzystać także ci, którym w życiu się nie powiodło. Zwierzenia, jakie przeczytałem w Psychonecie od osób z naszej-klasy, które prosiły mnie o pomoc w rozwiązaniu problemów związanych np. z szantażowaniem, molestowaniem, grożeniem, itp., spowodowały, że zdecydowałem się sprawdzić jak to działa…
* I do jakich wniosków Pan doszedł?
- Że społeczność zgromadzona w naszej-klasie działa dokładnie tak samo, jak inne społeczności internetowe … czyli w sposób niekontrolowany. Wśród tłumu znajdziemy tych, którzy są normalni i tych, którzy normalnymi nie są. A odświeżanie znajomości z kolegą, który przez wiele lat katował dzieci zmuszając je do uprawiania seksu, obawiam się że nie będzie sprzyjać pozytywnemu budowaniu każdego wizerunku…
* A jednak mnóstwo ludzi nie myśli takimi kategoriami, że znajomy z naszej-klasy może być potencjalnym psychopatą, tylko umieszcza tam swoje zdjęcia i dane. Dlaczego to robią?
- Motywów jest wiele. Zacznijmy od pierwszego, który według mnie jest tym najważniejszym: człowiek jest "zwierzęciem stadnym”. Bez grupy nie potrafimy żyć. Jesteśmy wyposażeni przez naturę w szereg mechanizmów psychologicznych które, ułatwiają nam budowanie silnych więzi emocjonalnych z innymi. Przedszkole, a potem szkoła, to miejsca, w których po raz pierwszy dziecko doświadcza budowania związków emocjonalnych z obcymi. W okresie dojrzewania hormony popychają nas do szukania partnera, z którym natura nakazuje nam budować nowe gniazda.
Ten okres "burzy”, kiedy po raz pierwszy się zakochujemy, gdy doświadczamy kontaktów z obcymi, jest najsilniej zapamiętywany w naszym mózgu. Siła stworzonych w tym czasie więzi emocjonalnych jest tak duża, że nawet na etapie późnej starości wracamy myślami do tych członków grupy, z którymi byliśmy powiązani emocjonalnie. W naszej pamięci pozostają najdłużej dwa typy więzi: pozytywna i negatywna. Nie zapamiętujemy tych, do których mieliśmy obojętny stosunek emocjonalny.
* I cały ten pęd, żeby się zaanonsować na portalu to tylko hormonalne reminiscencje z okresu dojrzewania?
- Dochodzi jeszcze zwykła ciekawość, podsycana opowieściami w mediach papierowych na temat tego, jak to jeden znany pan został ośmieszony w portalu nasza-klasa.pl, a drugi okazał się na tyle nieodpowiedzialny, że zdradził tajemnicę służbową służb, które z założenia powinny być tajemnicze.
Pominę tutaj szczegółowe omawianie motywacji do zapisania się w portalu związanej z zaburzeniami psychicznymi … Zaznaczę tylko, że nie możemy zapomnieć o statystykach mówiących, że około 6 milionów Polaków leczy się u psychiatrów czy psychologów z powodu różnych zaburzeń psychicznych. Co oznacza, że wśród grona "naszych znajomych” ma prawo znaleźć się również kolega z klasy, który ze względu na istniejące u niego urojenia, może zapukać w nocy do naszych drzwi, bo jest przekonany, że to właśnie my jesteśmy szefem spiskowców, którzy chcą go zabić.
* Straszy Pan, czy odradza posiadanie profilu w naszej-klasie?
- Odradzam, przede wszystkim tym, którzy nie chcą sobie lub swoim bliskim narobić problemów. Otrzymanie maila od dawnej koleżanki z liceum z informacją: "Twój syn ma już 27 lat … nigdy ci o nim nie mówiłam … to jest jego zdjęcie …” może być przyczyną targnięcia się na własne życie.
* Spotkałam się też z teorią mówiącą, że taki internetowy ekshibicjonizm ma swoje dobre strony, bo osoby, które w szkole były wiecznie zakompleksione, gnębione przez kolegów, teraz mogą się pochwalić swoimi sukcesami życiowymi, powiedzieć: a widzicie, jednak mi się udało...
- Cena, jaką ludzie płacą za obnażanie swojej prywatności, jest mi znana z programów reality show, w których pracuję od wielu lat jako psycholog konsultant. Ci, którzy za darmo oferują właścicielowi portalu swój wizerunek medialny, na którym to wizerunku zarabiają miliony właściciele portalu, zachowują się trochę niebiznesowo… Ale nie moją rzeczą jest doradzać w jaki sposób można posiadać swój profil w naszej-klasie i zarabiać pieniądze na sprzedawaniu swojego wizerunku medialnego…
Izabela Bednarz
Artykuł pochodzi z gazety Głos Pomorza, oryginalne źródło: http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080424/WYWIADY/939099307